Archiwum dla kategorii: ‘wywiad’

Wywiad z Wiktorem Dynarskim z Fundacji Trans-Fuzja

Fundacja Trans-Fuzja to organizacja pożytku publicznego działająca na rzecz praw osób transpłciowych.

Wiktor 300x270 Wywiad z Wiktorem Dynarskim z Fundacji Trans Fuzja
Wiktor Dynarski

1. Czym zajmuje się Fundacja Trans-Fuzja na co dzień i jakie są jej główne cele działania?

Jako organizacja pożytku publicznego Fundacja Trans-Fuzja zajmuje się przede wszystkim działalnością na rzecz osób transpłciowych, przy czym działalność ta ma różne postaci. W 2007 roku – jeszcze na poziomie inicjatywy – chodziło przede wszystkim o widzialność i wsparcie osób indywidualnych poprzez np. grupy spotkaniowe. Szybko jednak okazało się, że to zaledwie kropla w morzu potrzeb i dziś – po ponad czterech latach działalności – zakres naszej aktywności bardzo się rozszerzył. Transpłciowa ekspertyza zyskała na znaczeniu w wielu profesjonalnych kręgach, a kontekst polski został zauważony i doceniony na arenie międzynarodowej. Przemyślałyśmy i przemyśleliśmy też strukturę organizacji, dzięki czemu mogliśmy i mogłyśmy wyodrębnić cztery najważniejsze obszary działań, które obejmują: wsparcie, rzecznictwo, edukację oraz kulturę.
2. Jakie jest twoje zdanie odnośnie widzialności społeczności osób trans w naszym kraju? Czy uważasz, że społeczeństwo polskie zmienia się i jest więcej zrozumienia dla problemów osób trans?

To dla mnie zawsze jednocześnie interesujące i problematyczne pytanie. Problematyczne głównie dlatego, że trudno mówić o jednolitym społeczeństwie, szczególnie przy problematyce transpłciowości i jej odbioru. Na pewno jednak – co wynika z mojej obserwacji w pracy w Fundacji – odbiór pozytywny jest częstszy tam, gdzie ludzie są ze zjawiskiem zaznajomieni lub przynajmniej o nim poinformowani. Przy czym przez „informację” mam na myśli przede wszystkim edukację poprzez medialne coming outy i różnego rodzaju działalność kształcącą, bez bigoterii, uprzedzeń oraz, co oczywiste dla nas, bez zbędnej patologizacji. Dlatego też nakłaniamy osoby trans do ujawniania się i opowiadania o sobie. To naprawdę pomaga. Pomaga nie tylko ogółowi, lecz także innym osobom trans bądź im bliskim. Im więcej widzą podobnych do siebie osób, tym łatwiej im zaakceptować siebie i być tym, kim naprawdę chcą. Ja sam wierzę, że społeczeństwo się zmienia, ale wiem, że trzeba do tego czasu, często wielu lat. Być może obecność Anny Grodzkiej w Sejmie jest znakiem zmiany?
3. Jakie rozwiązania legislacyjna w chwili obecnej są najpilniejsze, aby rozwiązać konkretne problemy społeczności osób trans?

W Polsce palącym problemem jest wprowadzenie regulacji dotyczących korekty płci. Do tej pory nie posiadamy kompleksowej ustawy, przez co obecne procedury są prawnie niejasne, często dochodzi do nadużyć ze strony zarówno lekarzy diagnozujących, biegłych, jak i sędziów. Nad taką ustawą właśnie pracujemy i mamy nadzieję, że będziemy w stanie przekonać parlament do naszych racji.

Inne zagadnienia to, oczywiście, dyskryminacja. W polskim prawodawstwie brakuje tożsamości płciowej jako wyszczególnionej przesłanki dyskryminacyjnej, co sprawa, że interesy osób transpłciowych nie są w pełni reprezentowane. Naszym marzeniem byłoby także oficjalne uznanie ekspresji płciowej za przesłankę ze względu na niewystarczalność pojęcia tożsamości do pełnej ochrony prawnej osób pozostających poza binarnym płciowym systemem lub tym, którzy przez jakiś czas przebywali w przestrzeni pomiędzy kategoriami męskości, czy kobiecości (zarówno kulturowej, jak i prawnej).

I wreszcie – karanie zbrodni z nienawiści i mowy nienawiści. Osoby transpłciowe często padają ofiarami agresji słownej i fizycznej, jednakże niewielka wykrywalność przestępstw oraz niechęć samych zainteresowanych do zgłaszania incydentów sprawia, że problem ten jest nie tylko żywy, lecz także marginalizowany. Tutaj jednak potrzeba jest również edukacja zarówno służb mundurowych, jak i społeczności, nie jedynie zmiany prawne.
4. Jakie są obecnie europejskie i światowe trendy w regulowaniu prawnego statusu osób trans?

Jeśli rozpatrywalibyśmy postępujące zmiany w regulacjach poszczególnych krajów, to możemy mówić o prawnoczłowieczych trendach. Potwierdzają to zresztą działania Rady Europy, Unii Europejskiej, a także Organizacji Narodów Zjednoczonych. Dzięki stworzeniu Zasad Yogyakarty, pracy byłego Komisarza Praw Człowieka Rady Europy Thomasa Hammarberga, czy nieustającemu lobbingowi ze strony poszczególnych europejskich organizacji, w tym również Transgender Europe, prawa osób transpłciowych (i, mam nadzieję, wkrótce również interseksualnych) stają się powoli przedmiotem praw człowieka. Oznacza to przede wszystkim odchodzenie od patologizacji transpłciowych tożsamości i ekspresji – zrównywania statusu ludzi bez względu na ich normatywność bądź nienormatywność płciową i odchodzenia od stereotypowego obrazu transseksualności jako zjawiska będącego zależnym li i jedynie od medycyny. Dlatego też istotną kwestią jest również lobbowanie w organizacjach zdrowotnych, zwłaszcza WHO. Korekta płci przestaje być problemem trans* jako takim, a zaczyna być widziana jako kwestia odpowiednich uregulowań prawnych – odchodzimy od utożsamiania oznaczenia płci w dokumentach z koniecznością posiadania stałej tożsamości, odpowiadającej jej (według binarnych oczekiwań) ekspresji, czy dokonywania zmian cielesnych. Przyznam, że moim marzeniem w tym zakresie byłoby wprowadzenia kwestii tożsamości i ekspresji płciowej do programu równości płciowej jako takiej bez zbędnego oznaczania ludzi jako trans* czy interseksualnych – równość płciowa powinna być priorytetem bez kategorii. Bez względu na to, czy mówimy o reprezentacji kulturowej, biologicznych właściwościach, czy biologii interpretowanej przez kulturę.

Wydaje mi się to również istotne z perspektywy ochrony przed dyskryminacją. Trendy europejskie i światowe dążą do ochrony tożsamości płciowej przed przemocą i dyskryminacją, trzeba jednakże zdać sobie sprawę, że równie istotna jest w tym wypadku ekspresja. Agresja i dyskryminacja bardzo częstą nie są wymierzone w tożsamość jako taką, ale w ekspresję kojarzoną z ocenianymi negatywnie zachowaniami. Dlatego też ja sam popieram rozszerzanie katalogu przesłanek dyskryminacyjnych, ponieważ wierzę, że wraz z odpowiednią pracą edukacyjną, uda nam się kiedyś połączyć je w szersze, łatwe do interpretacji zbiory.

Prawnoczłowiecze trendy nie oznaczają jednak końca pracy u podstaw. Nawet w Unii Europejskiej mamy przykłady państw ignorujących potrzebę odpowiednich zmian. Mam tu na myśli przede wszystkim Litwę, która notorycznie próbuje uniemożliwić swoim obywatelom korektę płci i wprowadza prawa zakazujące tzw. propagandy homoseksualnej, co w rezultacie zamyka również usta transpłciowym aktywistom. Dlatego też trzeba wciąż naciskać i podkreślać rolę praw człowieka w kontekście regulacji dotyczącej ochrony tożsamości i ekspresji płciowej. Szczególny nacisk należy kłaść na nietykalność osobistą i prawo do decydowania o sobie – zbyt wiele krajów świata wciąż zmusza osoby chcące poddać się korekcie płci do sterylizacji czy interwencji medycznych.
5. Jakie Fundacja Trans-Fuzja ma plany na przyszłość?

Jednym słowem mógłbym odpowiedzieć, że mnóstwo. W kwestiach zmian prawnych zależy nam na stworzeniu kompleksowych i zgodnych z prawnoczłowieczymi standardami regulacji dotyczących korekty płci. Chcielibyśmy również wprowadzić tożsamość i ekspresję płciową do katalogu przesłanek dyskryminacyjnych oraz zapewnić osobom transpłciowym ochronę przed przemocą, a także mową nienawiści i zbrodnią z nienawiści. Przemoc oraz agresja stanowią niezwykle poważny problem, dlatego zależy nam na współpracy z polskimi służbami mundurowymi, aby osoby transpłciowe (czy płciowo nienormatywne) mogły czuć się bezpieczniej. Jednym z naszych podstawowych priorytetów jest również przywrócenie refundacji procedur związanych z korektą płci – nie tylko zabiegów i operacji, lecz także leków. Chcielibyśmy, aby polskie władze zdały sobie sprawę, jak istotne są problemy osób transpłciowych i jak ważne jest ponadto zapewnienie im przez państwo godziwych warunków życia. Korekta płci i dyskryminacja to najważniejsze problemy, jednak nie wszystkie. Bezrobocie, niskie płace – kwestie, które kojarzone są z całą społecznością, dla osób transpłciowych są często jeszcze cięższe ze względu chociażby na brak ochrony prawnej czy programów doszkalających.

Oprócz zmian prawnych chcielibyśmy móc stworzyć sieć prawników i psychologów będących w stanie nieść pomoc osobom transpłciowym zarówno w dociekaniu własnych praw, jak i znajdowaniu możliwości polepszenia jakości życia.

Nasze motto brzmi – każdy ma praw być sobą. I wierzymy, że działalność organizacji przyczyni się do egzekwowania tego prawa, także w Polsce.


Dziękuję za rozmowę

(rozmawiał Krzysztof Śmiszek)

 

źródło:

http://prawaczlowieka.edu.pl/index.php?dok=2134834173800a88be598393763c66c179d793a1-d3


Data wpisu: 22 kwietnia, 2012 autor wpisu: różni autorzy  |  Komentowanie nie jest możliwe

WYWIAD z reżyserem Andrew Haigh

podczas SXSW Film Festival 2011. Andrew Haigh jest reżyserem filmu “Zupełnie inny weekend”, którego polska premiera już 27 stycznia w kinach. O głównych bohaterach, o filmach gejowskich i improwizacji.

zupelnie inny weekend plakat PL 211x300 WYWIAD z reżyserem Andrew Haigh
Zupełnie inny weekend

Q: Casting do dwóch głównych ról musiał być kluczową decyzją, skoro sukces filmu zależy od
chemii między bohaterami oraz od tego, czy publiczność wierzy w ich role. Jak doszło do powierzenia ról Tomowi Cullen’owi Chrisowi New, jak wyglądały próby?

 

A.H. : To było z pewnością moje największe zmartwienie, ale mieliśmy szczęście, gdyż
pracowała z nami bardzo doświadczona reżyser castingu, Kahleen Crawford (która robiła castingi dla Kena Loach’a i Davida MacKenzie) i wiedziała dokładnie, kogo szukać. Spotkaliśmy się z wieloma ludźmi, indywidualnie i w parach, szukając jakiejś iskry, która będzie widoczna
na ekranie. Tom i Chris mieli to od pierwszego spotkania.

Okres prób był bardzo krótki, około tygodnia. Przez większość tego czasu po prostu oswajaliśmy się ze sobą, wygładzaliśmy scenariusz i improwizowaliśmy na jego podstawie. Oprócz rzeczy oczywistych, takich jak dobre aktorstwo, myślę też, że
chemia na ekranie pochodzi od tego, co dzieje się poza ekranem, ze sposobu filmowania. Jeśli na planie panuje właściwa atmosfera można mieć nadzieję, że ten sam nastrój utrzyma się także wtedy, gdy kamera jest włączona.

 

Q: Pracowałeś przy filmach, które nie zawierają wątków o tematyce gejowskiej a jesteś twórcą filmów gejowskich – co interesuje Ciebie w postaciach gejów i w problemach, które napotykają?

 

A.H. : Oglądając większość filmów o tematyce gejowskiej można zakładać, że jedyną historią wartą opowiedzenia jest “coming out” lub stłumiona miłość, ale nie byłem tym zainteresowany. Chciałem opowiedzieć historię o dwóch gejach starających się znaleźć swoje miejsce w otaczającym ich świecie. Odchodząc od wielkiego dramatu chciałem zbadać bardziej subtelne aspekty, zwłaszcza jak sobie radzą z byciem innym/odmiennym i jakich wyborów dokonują z tego powodu. Ważne było dla mnie także to, by film miał szersze oddziaływanie. Mam nadzieję, że uniwersalność związków jest oczywista. Intencją było również to, by film ukazywał walkę by móc żyć uczciwym i autentycznym życiem, w jakiejkolwiek formie, niezależnie preferencji seksualnych.

 

Q: Czy było dużo improwizacji w filmie czy też ściśle pracowaliście według scenariusza?

 

A.H. : Chociaż zawsze pracowaliśmy według scenariusza, aktorzy mieli dużo swobody,
możliwości improwizacji i mimo krótkiego czasu zdjęć, tylko 16 dni, zawsze
zostawialiśmy czas, aby spróbować różnych rzeczy. To nam ogromnie pomogło w pewnych wyborach, jakich dokonaliśmy, takich jak filmowanie chronologiczne i praktycznie bez dubli/poprawek.
Każda scena była gotowa prawie od pierwszego ujęcia. Staraliśmy się sprawić, by wszystko było jak najbardziej autentyczne zarówno dla aktorów jak i dla publiczności, jakbyśmy kręcili film dokumentalny.


Data wpisu: 13 stycznia, 2012 autor wpisu: różni autorzy  |  Komentowanie nie jest możliwe

Msza pożegnalna pretekstem do potępienia lesbijek?

– wywiad z Moniką Czaplicką

5 marca 2011 r. zmarła Daria Chmielewska – aktywistka, założycielka i redaktorka serwisu Lesbijka.net. Przedstawicielki środowiska LGBTQ zamówiły mszę w jej intencji, która odbyła się 11 marca br. w Warszawie. O Darii Chmielewskiej i wydarzeniach z 5 marca opowiada Monika Czaplicka – redaktorka serwisu Homoseksualizm.org.pl, członkini Kampanii Przeciw Homobobii i [...]

Data wpisu: 24 marca, 2011 autor wpisu: Ania B  |  Komentowanie nie jest możliwe

„Związki partnerskie za sześć lat”

Legalizacja homoseksualnych związków będzie możliwa, gdy SLD odzyska siłę – uważa dr Adam Bodnar

Przeczytaj cały wywiad z dr. Adamem Bodnarem z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka – Rzeczpospolita z 9.07.2010

Data wpisu: 20 lipca, 2010 autor wpisu: Grupa Inicjatywna ds. Związków Partnerskich  |  Komentowanie nie jest możliwe

Sławomir Nowak z PO o związkach partnerskich w wywiadzie dla Onet.pl z 6 lipca

Czy Bronisław Komorowski i rząd PO-PSL będą chcieli uregulować prawnie sprawę związków partnerskich?
- Nie wydaje mi się, żeby to byłą sprawa paląca, bo też ten temat nie był osią sporu w kampanii wyborczej, jak miało to miejsce w innych państwach. Inaczej jest ze sprawą in vitro. Polityka nie jest od tego, żeby wchodzić obywatelom do łóżka. Wydaje się jednak, że Polacy dostrzegają problem związków partnerskich – sprawę dziedziczenia, opieki, wspólnego rozliczania się.
Komorowski podpisze się pod ustawą o związkach partnerskich?
- Tak i on to wielokrotnie mówił. Nie mylmy tego z małżeństwem, czy adopcją dzieci, bo na to zgody nie ma i nie będzie. Temat in vitro też jest dużym problemem i dlatego musimy coś zrobić, żeby refundowanie in vitro z budżetu państwa było tak szybko, jak się to tylko da.

cały wywiad czytaj TUTAJ

Data wpisu: 20 lipca, 2010 autor wpisu: Grupa Inicjatywna ds. Związków Partnerskich  |  Komentowanie nie jest możliwe

O związkach partnerskich na stronach „Krytyki Politycznej”

Pierwsza część rozmowy z Mariuszem Kurcem, członkiem Grupy Inicjatywnej ds. Związków Partnerskich, tuż po zakończeniu serii otwartych debat „O jaki prawny model związków jednopłciowych powinniśmy dziś walczyć w Polsce?”.

Druga część rozmowy z Mariuszem Kurcem, członkiem Grupy Inicjatywnej ds. Związków Partnerskich, tuż po zakończeniu serii otwartych debat „O jaki prawny model związków jednopłciowych powinniśmy dziś walczyć w Polsce?”.

Data wpisu: 4 maja, 2010 autor wpisu: Grupa Inicjatywna ds. Związków Partnerskich  |  Komentowanie nie jest możliwe