Na „Dziewczynę z tatuażem” szłam pełna nadziei i obaw zarazem. Będzie dobrze czy tylko przyzwoicie? Gdyby za kolejną adaptację bestsellerowej powieści Stiega Larssona wziął się ktoś inny niż David Fincher, prawdopodobnie nie miałabym takich odczuć. Ba, nie wiem nawet, czy bym się na ten film skusiła. Kłopot w tym, że od chwili, gdy obejrzałam „Obcego 3″, cenię sobie Finchera prawdopodobnie



Data wpisu: 12 stycznia, 2012 autor wpisu: Ewa Tomaszewicz | Komentowanie nie jest możliwe
Zacznę od dwóch sprostowań. Pierwsze dotyczy wpisu o „Millenium”, w którym postawiłam pierwszą część trylogii bardzo wysoko nad drugą i trzecią, co wzbudziło żywe (i słuszne) protesty w komentarzach. Rzeczywiście część pierwsza rządzi, jeżeli wziąć pod uwagę tylko filmy (i tylko je i pierwszą część książki brałam pod uwagę, recenzując sagę). Nadrobiwszy zaległości czytelnicze i dosłownie



Data wpisu: 16 stycznia, 2011 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe
Postanowiłam się w końcu zmierzyć z fenomenem trylogii „Millenium”. W sumie skusiłam się na trzy części filmu – „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”, „Dziewczyna, która igrała z ogniem”, „Zamek z piasku, który runął” – oraz pierwszy tom książki Stiega Larssona. Po kolejne być może sięgnę, ale raczej nie kupię, chyba że po lekturze jednak okażą się tego warte.
Co zabawne, po „Millenium”



Data wpisu: 4 stycznia, 2011 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe