Archiwum dla kategorii: ‘Pierwsze kroki’

Inny świat

Spadałem niczym Alicja w Krainie Czarów, mijając 20 lat swojego życia. Szybko omijam podstawówkę – bo co
tutaj mogło mieć wpływ na moją osobę? Gimnazjum. Tu jakby wolniej. Poznaję ludzi, przyjaciół…. Poznaję, też (w
pewnym stopniu) siebie. Tu chyba coś we mnie „pęka”.

1094334 55916083 300x225 Inny świat

tęczowy wiatrak

Nagle BUM: technikum. Dlaczego mnie zabrali od tamtych
ludzi? Boję się nieznajomych twarzy! Pierwszy rok: strach. Drugi: przyjaźń. Trzeci: tolerancja. Ostatni rok: zażyłość. To
naprawdę cudowni ludzie, którzy umieją zaakceptować mnie takim, jakim jestem. Szkoda będzie się rozstawać.

W zwolnionym tempie widziałem obrazy mojej fizycznej przemiany. Jak mogło to nastąpić?! Nigdy więcej tak nie
chcę wyglądać! W głowie usłyszałem głosy, przypominające moje zachodzące zmiany psychiczne. Dużo tego. Od
wielkiej miłości do drugiego człowieka – altruizm, poprzez kompletne przeciwieństwo – egoizm. Niestety, to prawda.
Zamknąłem się na innych przez innych! Dobrze, że to minęło i znów chodzę uśmiechnięty do każdego.

Wszystko, podczas życiowego lotu działo się tak szybko, że wkrótce mijałem ścianę ze zdjęciami osób, które wpłynęły
na moje życie. Ale dlaczego nie ma tam głównie mojego zdjęcia? Gdzie ja jestem? Powinienem być pierwszy na tej
liście… . Moja droga zakręcała i zamieniała się w spiralę. Czułem się jak na zjeżdżalni w dzieciństwie… Wylądowałem.

„Inny świat” – pomyślałem, gdy wstałem i otrzepałem kurz minionych lat. Patrząc w bok, nie widziałem już otworu,
przez który tutaj wleciałem. Widziałem człowieka. Patrzył w moją stronę. Jego wzrok był przestraszony, ale spokojny.
Mimo strachu postanowiłem zbliżyć się do niego. Ku mojemu przerażeniu też ruszył w moją stronę. Szedłem dalej,
patrząc mu się prosto w oczy i twardo stąpając po kamiennej podłodze. Gdy znaleźliśmy się blisko, pomachałem.
On też to zrobił! Uśmiechnąłem się krzywo. Dokładnie w tym samym momencie obca postać zrobiła to samo.
Przestraszony wyciągnąłem rękę ku niemu – natrafiłem na opór. „To lustro” – powiedział głos w mojej głowie.
Czułem jakbym po raz pierwszy korzystał ze zwierciadła. Moje odbicie było czystsze i dokładniejsze niż w zwykłym
lustrze. Pozwalało ono nie tylko zobaczyć powłokę w jakiej się znajduję – widziałem swoje wewnętrzne ja. Była to
kolorowa, pełna energii smuga. Czy tak wygląda dusza? I w ogóle gdzie ja jestem?!

Winowajcą mojej obecności w „Innym świecie” jest biały króliczek, którego tak długo ścigałem i przez którego
znalazłem się po drugiej stronie. Co oznacza ten puszysty ssak w moim życiu? Samoakceptację.

Ile to trwało? Ponad 2 lata ganiałem za tym białym skurczybykiem, aby móc nazwać się „kapelusznikiem własnej
imprezy”. Przez całe 24 miesiące nie mogłem powiedzieć „Lubię siebie”. Początek tej przygody miał miejsce przed
przemianą psychofizyczną. Zauroczenie się nieodpowiednią osobą spowodowało lawinę pytań na temat mojej osoby.
Podczas próby udzielania odpowiedzi popadłem w depresję, a następnie w całkowitą „bezwierność”. Nagle coś we
mnie wybuchło i postanowiłem zmienić swoje życie. Pierwszy etap – stracić na wadze. Efekt zacny i cudowny, jestem
z niego szczególnie dumny. Drugi najtrudniejszy etap – zmiana stylu życia. I tutaj na drodze stało parę problemów.

Początkową przeszkodą była moja awersja do wszelakich zmian. Czyż nie wygodnie jest siedzieć w tym, co nam znane
i kochane? W tym, co jest tak bezpieczne jak własna skorupka? No nic! Trzeba wyjść z ciepłego gniazda i zrobić ze
sobą porządek! I z takim zapałem natrafiłem na kolejny problem…

Bezczelność osób trzecich! Co mam na myśli? „Wtranżalanie się” wszystkich w moje życie i kreowanie nim za mnie.
Nie mówię tutaj o rodzicach, którzy zdecydowali do jakiej szkoły podstawowej poszedłem. Mowa o podatności na
opinię innych – to coś, co utrudnia nam pracę nad sobą. Przykładem takich zachowań może być wmawianie nam
pewnych rzeczy, które mogą zaważyć na odbiorze własnej osoby. Zwykły komentarz jest tego świadectwem. Sam
jestem (w dalszym ciągu) ofiarą takich działań. Na początku bolały… oj, bolały. Lecz po 18 latach ciągłego słuchania
niemiłych słów pod moim adresem zaczęły się odbijać jak piłeczki kauczukowe od tarczy, którą nauczyłem się nosić
zawsze przy sobie.

Oprócz obrażania są jeszcze stwierdzenia typu: „powinieneś to” albo „jesteś taki, zrozum to”. No przepraszam
bardzo! Ja wiem doskonale, jaki jestem, oraz co mogę i chcę ze sobą zrobić. Może potrzebuję rozmowy z kimś na
ten temat , ale jednak to ja zdecyduję co znajdzie się na mojej liście działań. Moje obecne motto, którym się kieruje
i które serdecznie polecam każdemu: „Biorę 100% odpowiedzialności za swoje zachowanie – co daje mi pełne prawo
kontroli nad moim życiem. Dlatego proszę cię – nie wtrącaj się!”.

„Co ludzie powiedzą?” – to jedno z zapytań, które przyszło mi słyszeć często we własnej głowie. Jednakże obecnie
uwidacznia się w oczach tylko u bliskich mi ludzi. Tak jest! Co ludzie mówią na Twój temat? Nie wiem i nie
interesuje mnie to. Ciebie też nie powinno! Mamy prawo do życia takiego, jakie jest dla nas wygodne. Czyż nie?
Dawniej kierowałem się mottem: „Żyj tak, aby Tobie i innym było dobrze”. Usunąłem innych ludzi z tego zdania i z
pozbawiłem ich funkcji decyzyjnych. Polecam – sympatyczne uczucie wolności i wewnętrznej niezależności.

Opinie innych mają na nas wpływ – jest to oczywiste. To głównie przez nie znajduję się teraz w innej rzeczywistości,
która mnie otacza. I nie tylko ja jestem ofiarą tego ustrojstwa. Ale w moim przypadku to był motywator wszelakich
zmian jakie wprowadziłem. Nauczyłem się błogiej asertywności. Ja… i moja historia. Wiele osób załamuje się
psychicznie lub ucieka i cofa się na start, aby zacząć ten wyścig jeszcze raz.

Taki mądry jestem dopiero teraz – po tych wszystkich zdobytych doświadczeniach i przemyśleniach. Co one ze sobą
wniosły? Co dało zastanawianie się nad sobą? Pozwoliły mi zrozumieć siebie – umysł i ciało. Można powiedzieć, że
odrodziłem się na nowo. Czysty umysł młodego człowieka, który widzi cel w życiu i wiele dróg do jego osiągnięcia.
Młodzieniec, który odpowiedział sobie na najważniejsze pytania w życiu „Kim jestem?” Zna orientację, zna religię,
zna własne możliwości. Obywatel własnego świata – tego swojego, który ma każdy z nas, nawet nie wiedząc o tym.
Nabywca świadomości życia. Człowiek, odpowiedzialny za siebie.

Gdzie obecnie przebywam? Czy to wszystko było snem? Może dla Ciebie, lecz nie dla mnie – to mój świat… Inny niż
Twój. Znajdź swój świat. Stań się JEDYNYM kowalem własnego losu. Znajdź lustro, w którym ujrzysz swoje prawdziwe
ja, z którym się pogodzisz. Odnajdź tę wewnętrzną, pozytywną energię.


Data wpisu: 3 kwietnia, 2012 autor wpisu: Paweł Kacprzak  |  Komentowanie nie jest możliwe

Kod seks-czatów i slang gejów. Tajemny język branży

„Branża” to w slangu środowisko gejowskie, albo gejowsko-lesbijskie. Jak wiele grup społecznych, także i ta wytworzyła swój specyficzny język. Oprócz żargonu używanego w codziennym życiu, ma też bardziej sekretny podtyp – rozbudowany zbiór słów i form służących do umawiania się na seks przez internet.

431214 41756420 300x216 Kod seks czatów i slang gejów. Tajemny język branży

Ludziki

Językowe szyfry i slang służą różnym celom. Czasem, żeby ułatwić komunikację, albo nazwać rzeczy, które nie mają swoich słów w języku literackim. Innym razem stosuje się kod, by utajnić treść konwersacji.

Kultura gejowska w Polsce nie dorobiła się takiego słownika jak przykładowo polari – slang homoseksualistów Wielkiej Brytanii. Ten rozbudowany język czerpał między innymi z gwary miejskiej Londynu, włoskiego, romskiego i angielskich gier słownych.

Choć u nas homoseksualizm nigdy nie był karalny, to ze względu na silny wpływ Kościoła Katolickiego – był zawsze tematem tabu. Do niedawna nie wytworzyła się silna społeczność, która slangu by potrzebowała. Od kiedy powstały pierwsze oficjalnie gejowskie kluby i upowszechnił się internet – widać zdecydowany rozwój języka środowiskowego.

Slang społeczności

Slang zawsze jest bardzo podatny na zmiany i ma mnóstwo subtelnych znaczeń, dlatego trudno o nim pisać. Nie jest też jednorodny dla każdej podgrupy, poszczególnych miast czy jednostek. Geje niebędący silnie związani z „branżą”, czyli kulturą i społecznością homoseksualną, mogą nawet nie znać większości określeń. Część z nich jest jednak stosunkowo uniwersalna i rozpowszechniona.

Przede wszystkim w użyciu są słowa, którymi można określić homoseksualizm swój albo innych osób, bez narażania się na publiczne ujawnienie. O innych gejach mówi się „lewy”, albo „nasz”. Specyficzne jest używanie określenia „pedał”. Gdy jest stosowane przez osobę spoza „branży”, albo niezaprzyjaźnioną – jest wulgarnym słowem, jednak używane między gejami, czy ich bliskimi znajomymi – jest neutralnym, czy wręcz przyjaznym określeniem. Rzadziej, ale też korzysta się ze zdrobnień „pedek”, czy „pedzio”.

Ujawnił, że jest gejem. W szkole nie ma już życia

Innym zbiorem są słowa, które powstały by opisać pewne niewystępujące w języku literackim zachowania, czy subkultury w obrębie społeczności gejowskiej. „Przegięty” to homoseksualista zniewieściały, zachowujący się w teatralny sposób – wyrazisty i głośny. Bardzo często ubiera się w krzykliwe i modne rzeczy. Czasem nazywa się w slangu ten typ geja „ciotą”. W opozycji do „przegiętych” są „normalni”.

Kolejna wyrazista grupa – choć zdecydowanie mniejsza – to „dresy”. Są to geje, którzy eksponują swój pierwiastek męski często ubierając się i zachowując przeciwnie niż nakazują normy i mody środowiskowe. Czerpią z subkultury blokersów, czy dresiarzy – często zresztą trudno ich od tych społeczności odróżnić. Ich cechami wyróżniającymi są na przykład białe „soksy” (sox – skarpetki) i „adidki” (od Adidasy – buty sportowe). Czasem cechują się większą muskulaturą. Zdarza się, że są „krypto” (inaczej „kryptogejami”) – czyli mimo kontaktów seksualnych z mężczyznami, ukrywają swoją orientację, czy nawet wypierają ją przed samym sobą (np. ze względu na środowisko w jakim się na co dzień obracają).

W slangu jest jeszcze mnóstwo innych specyficznych określeń osób. „Biseks” to człowiek biseksualny, „trans” – transgenderowy, „misiek” – to gej potężnie zbudowany, albo z nadwagą. Starszy gej to „dziadek”, albo „ojciec” – to drugie słowo czasem opisuje dużo dojrzalszego partnera, albo takiego też sponsora. „Mąż” albo „żona” to określenia osoby, z którą jest się w stałym związku. W takich relacjach, niektórzy homoseksualiści mówią do siebie żeńskimi formami swoich imion. Przyjaciółka geja to „pedałówka”, a heteroseksualnych nazywa się „heterykami” – w konkretnym kontekście to słowo może mieć wydźwięk pejoratywny.

Jak Afryka „radzi” sobie z gejami

Oprócz wyrazów oznaczających osoby, jest także mnóstwo innych. „Klub branżowy” to klub gejowski, a impreza w środowisku homoseksualnym to „branżówka”. „Gejdar” (czy „gaydar”, albo „gej radar”) to umiejętność rozpoznawania osób homoseksualnych dzięki komunikacji niewerbalnej. „Darkroom” to specjalne zaciemnione pomieszczenie w klubach gejowskich służące do uprawiania seksu. „Coming out” to opowiedzenie o swojej orientacji, czy to rodzinie, czy znajomym. Słowo pochodzi z angielskiego frazeologizmu „coming out of the closet”, który dosłownie oznacza „wyjść z szafy”. „Outing” czy „wyoutowanie” oznacza niechciany coming out przez osobę trzecią. Z użycia wyszło już raczej słowo „pikieta”, które oznaczało miejsce publiczne (najczęściej miejski szalet, albo park), gdzie geje umawiali się na niezobowiązujący, szybki i anonimowy seks.

Seks-kod szybkich numerków

Ta specyficzna część slangu i kultury gejów, może dla niektórych wydać się nie najpiękniejsza. Rozmowy na czatach dla homoseksualnych mężczyzn są najczęściej pozbawione całej uwarunkowanej kulturowo teatralnej otoczki, jaka prawie zawsze występuje w kontaktach heteroseksualnych. Głównie chodzi bowiem o seks.

Poznając tę część kultury gejów, może się wydawać, że są wyjątkowo rozwiąźli. Oczywiście nie wszyscy korzystają z seks-czatów. Trzeba też wziąć pod uwagę wszystkie uwarunkowania. Gej raczej nie poderwie drugiego na ulicy, nie może otwarcie być sobą w pracy, albo szkole, czy nie zawsze może zamieszkać z partnerem, albo przedstawić go rodzinie. Czaty internetowe okazały się idealną ucieczką, pikietą XXI wieku, dzięki którym w prosty sposób, gej może chociaż zaspokoić w tajemnicy, swoje piętnowane w społeczeństwie seksualne potrzeby.

Spora część przebywających na gej-czatach to „konkrety” – osoby szukające w tej chwili przygodnego seksu. Rozmowa dwóch „konkretów” jest szybką i schematyczną wymianą informacji. „Opisz?” to prośba o podanie wymiarów. Zapisuje się trzy, albo cztery liczby, oddzielone ukośnikiem. Nie rozwija się ich, bo każdy wie, co one oznaczają. Przykładowo „22/178/65/16” oznacza 22 lata, 178 centymetrów wzrostu, 65 kilogramów wagi i 16 centymetrowy penis. Po tym opisie można w dużym przybliżeniu określić czy osoba jest w naszym typie. Jeśli cyfry odpowiadają, pada pytanie „a czy p?” „A” to „aktywny” – czyli partner penetrujący w trakcie seksu analnego, „p” to „pasywny”. Niektórzy mają ustalone preferencje i tylko ich się trzymają, inni czasem zmieniają swoje upodobania (jest też kategoria „u” czyli „uniwersalny”). Na koniec pada pytanie „lokum?

Oczywiście takie rozmowy mogą być trochę bardziej rozbudowane. Czasem jest wysyłana prośba o zdjęcia, innym razem ustala się, żeby jeden podwiózł drugiego itd. itp. Niektórzy dla ułatwienia już w nickach podają wymiary i preferencje. W opisach pojawia się też czasem „za…”, albo „kesz”. Oznacza to, że osoba uprawia seks za pieniądze. Zawoalowana forma nie jest wynikiem autocenzury – administratorzy czatów po prostu banowali nicki np. z symbolem dolara.


Data wpisu: 12 marca, 2012 autor wpisu: Janusz Omyliński  |  Komentowanie nie jest możliwe

Grupa wsparcia

Fundacja na Rzecz Różnorodności Polistrefa z Krakowa zaprasza na grupę wsparcia dla osób homoseksualnych. W grupie poczujesz się akceptowana/akceptowany, znajdziesz zrozumienie, zdobędziesz pomoc i wsparcie, uzyskasz odpowiedzi na nurtujące Cię pytania. Cele grupy: wzmacnianie poczucia akceptacji i zrozumienia, minimalizowanie poczucia osamotnienia w problemach, wspólne odnajdywanie odpowiedzi na trudne pytania, korygowanie problemów, wymiana informacji na temat [czytaj dalej..]


Data wpisu: 29 marca, 2011 autor wpisu: różni autorzy  |  Komentowanie nie jest możliwe

Wszystkiego czego nawet sobie nie wyobrażacie

Przemysław Decyk – twórca portalu LGBTQF.com odpowiada na nasze pytania dotyczące planów, bezpieczeństwa użytkowników i dlaczego warto zdobyć zaproszenie do serwisu.Opowiedz skąd wziął się pomysł? Pomysł urodził się w grudniu 2008 roku, – „… był zimowy wieczór …”. Historie powstania projektu lgbtqf.com od jego narodzin do dzisiaj będę opisywał w serii swoich blogów pod adresem [czytaj dalej..]


Data wpisu: 3 stycznia, 2011 autor wpisu: Monika admin Czaplicka  |  Komentowanie nie jest możliwe

Spotkanie dla osób LGBTQ z niepełnosprawnościami

Dla warszawskich czytelników ogłoszenie od Lambdy Warszawa Spotkanie dla osób LGBTQ z niepełnosprawnościami odbędzie się 14 listopada (niedziela) w godzinach 15.00-17.00 w siedzibie Stowarzyszenia Lambda, przy ulicy Żurawiej 24a lok. 4 w Warszawie. Zapraszamy. Kontakt: niepelnosprawnosc@lambdawarszawa.org


Data wpisu: 10 listopada, 2010 autor wpisu: różni autorzy  |  Komentowanie nie jest możliwe

Kształtowanie się seksualności u kobiet

2 girls holding from Crestock Photos Potrzeby o charakterze seksualnym człowiek wykazuje niemalże od urodzenia i to one właśnie kształtują jego osobowość. Trauma środowiskowa, czynniki konstytucjonalne, bądź oba te uwarunkowania, mogą przyczynić się do ustania rozwoju, którego konsekwencją są problemy różnorakiej natury, utrzymujące się do dorosłości. Rozwój seksualny opiera się na bazie biologicznej, a kształtuje [czytaj dalej..]


Data wpisu: 4 października, 2010 autor wpisu: Seksualnosc_Kobiet  |  Komentowanie nie jest możliwe

Jak rozmawiać z nastolatkami o homoseksualności?

Częścią nauczania nastolatków o ich ciele i seksualności jest nauczaniem ich o różnych orientacjach seksualnych. Można to zrobić poprzez rozmowę. Chociaż jest to dopiero pierwszy krok w przypadku jednej rozmowy, upewnij się, że robicie to częściej, jeśli widzisz, że w mediach pojawia się temat lub nastolatek ma pytania.

Rozmowa o gejach, lesbijkach i osobach biseksualnych z [czytaj dalej..]

Data wpisu: 22 maja, 2010 autor wpisu: Monika admin Czaplicka  |  Komentowanie nie jest możliwe