Archiwum dla kategorii: ‘Medycyna’

Homofobów podnieca gejowski seks

Są absolutnie zakłamani.

Choć twierdzą, że widok mężczyzn uprawiających seks ich obrzydza, homofobiczni mężczyźni na ten widok dostają erekcji – donosi psychologytoday.com.

Badania psychologów z amerykańskiego University of Georgia potwierdzają starą teorię Zygmunta Freuda.

Homofobia u mężczyzn ma bezpośredni związek z podnieceniem na widok seksu gejów.

Freud uważał, że ludzie mają skrajnie negatywne opinie w stosunku do rzeczy, których mocno pragną, ale uważają, że nie powinni ich mieć – przypomina serwis.

Na wydziale psychologii wspomnianej uczelni poddano badaniu heteroseksualnych mężczyzn. Test psychologiczny podzielił ich na dwie grupy, homofobicznie nastawioną do gejów i tych neutralnych.

Wszystkim pokazano 3 różne filmy: seks 2 mężczyzn, 2 kobiet i kobiety z mężczyzną. Na ich penisach umieszczono przyrząd badający (na podstawie zmiany przepływu krwi) stopień podniecenia.

Wszyscy mężczyźni zareagowali erekcją na widok seksu lesbijskiego i heteroseksualnego. Neutralni wobec gejów oglądali ich seks bez podniecenia. Homofobiczni mężczyźni mieli potężną erekcję, silniejszą niż w przypadku poprzednich dwóch filmów – podkreśla psychologytoday.com.

http://www.sfora.pl/Homofobow-podnieca-gejowski-seks-a33205


Data wpisu: 28 września, 2011 autor wpisu:  |  Komentowanie nie jest możliwe

Wszystko podwójnie, czyli o robieniu z nas wariatów

Siedząc na izbie przyjęć Polasteria odpisała na wszystkie maile , skomentowała wpisy na fejsie i polubiła milion linków. Robiła wszystko żeby odwrócić uwagę od potwornego bólu głowy, zamotania połączonego ze strachem i pytaniami „dlaczego jest już czwartek wieczór? Czemu nie środa? Co robiłam przez ostatnie dni? I dlaczego świadkowie tego czego ja nie pamiętam i z czego sobie w ogóle nie zdaję sprawy mówią, że było to przerażające?” .

Zza pleców słyszała „Przyszła ta od padaczki, z podejrzeniem guza. Tak, tak leczy się u nas. Leżała gdy ją po napadzie sparaliżowało”. Polasteria dotknęła lewej ręki, wciąż słabszej po wylewie, pomyślała sobie „wtedy się udało, może tym razem też przejdzie”. Zaczęła zliczać plusy i minusy wylewu. Kariera pianistki skończona. Pół roku rehabilitacji i władza w lewej ręce wróciła. Ograniczona, ale kierownicę złapie, akordy do piosenki podłoży. Przestała grać na fortepianie, ale z sukcesem zaczęła pisać muzykę. Czyli chyba na plus. Gdyby nie wylew byłaby jedną z milionów przeciętnych pianistek, a tak robi coś absolutnie własnego. Nawet nie uśmiecha się już półgębkiem. Co jeżeli okaże się , że jednak ma guza, trzeba będzie operować,  straci wzrok lub słuch, nie będzie mogła pisać muzyki, co wymyślę w zamian? Polasteria nie wiem. Wrzuca fejsa. Dodaje jakiś głupi post.

Trzeba odwołać spływ. Jutro ma jechać, na bank nie wyjdzie do tego czasu. Więc pisze do znajomych „Sorry, mam nawał w pracy, klienci wpadli w niezły kanał, nie wyjdę z firmy przez najbliższy tydzień chyba, sam rozumiesz że nie mogę jechać, nie miejcie do mnie żalu, wiecie jak to jest, klient nasz pan” Chociaż jest sierpień to martwy sezon, a jej kameralna firma nie doczekała się jeszcze stałych klientów – łyknęli.

Ile tysięcy komórek mózgowych straciłam tym razem? Niepokój rozwiany telefonem.

„Cześć Mamo! A dzięki wszystko dobrze. Tak, tak, uczę się do egzaminu, dużo pracuję… co dziś przerobiłam? Aaa tak sobie powtarzałam…hałas? No tak, jest, wiesz, skoczyłam się wyluzować do knajpy…”. Polasteria kłamie jak z nut, ale po co denerwować matkę, która i tak siedzi na Wyspach i tak nic nie może zrobić, a problemów własnych ma aż nadto.

Po trzech godzinach Polasterię przyjmuje lekarka. Każe dotknąć palcem do nosa, czego tradycyjnie nie potrafię a następnie ustać 10 sekund z zamkniętymi oczami – Polasteria wywala się po czterech.

A następnie pytania, milion pytań . O stan psychiczny, samopoczucie, myśli samobójcze :

- W karcie Pani choroby jest napisane, że jest Pani lesbijką , a ONI mają tendencję…

- Nie jestem lesbijką, tylko osobą biseksualną, a co do tendencji , to posiadam , owszem, ale na pewno nie samobójcze.

- I nie brała Pani żadnych leków , nie przedawkowała Pani z niczym, nie truła się Pani?

- Wie Pani, leki , to biorę od 14 go roku życia. Codziennie, bo jestem przewlekle chora.  Ale o ile mi wiadomo, nic nie przedawkowałam…

- Skąd Pani wie, jeśli Pani nie pamięta?

- No świadomie, nie przedawkowałam…

Lekarka pisze: Przyjęta z podejrzeniem przedawkowania leków psychotropowowych…

- Ale ja , do jasnej cholery, nie przedawkowałam żadnych leków! Od 14 roku życia choruję na padaczkę, jestem leczona, ale miewam napady. I gdyby była Pani tak łaskawa zamiast uderzać w daleko naciągniętą  tezę , że popadnięcie przeze mnie w stan nieświadomości był spowodowany próbą samobójczą, wziąć pod uwagę, że osoby chore na padaczkę MIEWAJĄ napady ,które zazwyczaj skutkują utratą świadomości. A to że trafiłam tutaj wynika z tego, że mój napad był wyjątkowo silny, a nieprzytomna byłam podejrzanie długo, a świadkowie tego wydarzenia, nie wspominają nic o tym, że starałam targnąć się na swoje życie, tylko mówią coś o silnych drgawkach!

- Ale sprawę trzeba zbadać kompleksowo, nie miewa Pani spadków nastrojów, wątpliwości, niepokojów?

- Proszę Pani, no mam. Na przykład teraz. Byłam przez pół dnia nieprzytomna i się boję, że mogę mieć guza mózgu, bo takie jest naturalne, podręcznikowe powikłanie mojej choroby.

- Nie o tym mówię!

- A o czym…

- No niepokoju związanego ze społecznym wykluczeniem, brakiem rodziny…

- Pani doktor, jest 23.30 … Przywieziono mnie w ciężkim stanie, po ciężkim napadzie. Proszę mi nie nadawać o społecznym wykluczeniu , bo ja teraz tego nie mogę słuchać, a co do potomstwa to informuję, jest IN VITRO, a ja mam własną firmę, świetnie zarabiam  i mnie stać.

Pani doktor niby uległa

- Proszę pobrać krew i zamówić tomokomputer, EEG, rezonans i konsultacje psychiatryczną też. Koniecznie na jutro rano…

Cieplutkie pozdro dla Pani Doktor z dyżuru, służba zdrowia jak widać potrafi poniżać i upadlać do samego końca. Biegły psychiatra ocenił Polasterię na zdrową i wykluczył depresję. Napad spowodowany zwykłym przepracowaniem i przemęczenie, – póki co Polasteria będzie żyć.  Pytanie tylko, po co ten cały cyrk?


Data wpisu: 15 sierpnia, 2011 autor wpisu:  |  Komentowanie nie jest możliwe

Depresja

Masz ochotę przespać całe życie? A może w ogóle nie możesz w nocy zasnąć? Nic cię nie cieszy? Chce ci się płakać? Myślisz o sobie same najgorsze rzeczy i wiesz, że nic już ci się nie uda? O nic już się nie starasz? Chudniesz albo tyjesz? Zupełnie nie masz ochoty na seks? Masz problemy ze [czytaj dalej..]


Data wpisu: 28 grudnia, 2010 autor wpisu: różni autorzy  |  Komentowanie nie jest możliwe

Homoseksualizm w wydaniu kobiecym

Gently undressing my lesbian girlfriend from Crestock Stock Photo Klasyczna definicja głosi, iż homoseksualizm to powtarzająca się jawna aktywność orgastyczna z osobą tej samej płci, której podłoże stanowią homoerotyczne motywacje i kierunek odczuć. Homoseksualizm to nie tylko kierunek popędu, choć właśnie tym odróżnia się go od heteroseksualizmu. Z badań wynika, że około 2-6% populacji obu [czytaj dalej..]


Data wpisu: 30 września, 2010 autor wpisu: różni autorzy  |  Komentowanie nie jest możliwe

Nie tylko dla kobiet

Projekt Przyjazny ginekolog (KPH) a potrzeby medyczne niektórych transmężczyzn Tytuł tego artykułu może wydawać się nieco kontrowersyjny. Ginekolog nie tylko dla kobiet? A dla kogo jeszcze? Nadszedł czas, aby poważnie zastanowić się nad sprawami intymnymi, o których transmężczyźni często wstydzą się, a nawet boją, mówić. 1. K/M Pytanie na początek – kim właściwie jest transmężczyzna [czytaj dalej..]

Data wpisu: 6 sierpnia, 2010 autor wpisu: Latarnik  |  Komentowanie nie jest możliwe

101 pytań do gejów

Na blogu pewnego śmiertelnika znalazłam interesujący kawałek literatury: 101 pytań do gejów. Niestety, natura nie obdażyła mnie cechami płciowymi męskimi, ale na przekór temu postanowiłam odpowiedzieć na te pytania. Jako, że jest ich naprawdę bardzo dużo muszę podzielić odpowiedzi na kilka części.
Wartością tych pytań jest to, że są to chyba najczęściej zadawane pytania (przynajmniej w [czytaj dalej..]

Data wpisu: 26 maja, 2010 autor wpisu: Monika admin Czaplicka  |  Komentowanie nie jest możliwe