Czy istnieje coś bardziej banalnego niż słowo „miłość” w nazwie kampanii, akcji, piosenki, książki, wiersza? Pewnie tak, ale z pewnością pozostaje ona jednym z najbardziej wytartych motywów wszech czasów. I oto, proszę bardzo, pojawiło się kolejne działanie z miłością nawet nie w tle, a na pierwszym planie. „W związku z miłością” to kampania wizerunkowa na rzecz związków partnerskich



Data wpisu: 28 kwietnia, 2012 autor wpisu: Ewa Tomaszewicz | Komentowanie nie jest możliwe
… jedzą obiad z rodziną Gosi i przyjaciółkami, pożyczają serwetki od sąsiadki, chodzą po sejmowych korytarzach i organizują rocznicowy benefit na Miłość nie wyklucza, czyli opowieści TVN Uwaga o latających pannach młodych ciąg dalszy. Lubię te TVN-owskie produkcje, zupełnie serio. Darek ma talent do wyciągania z wielogodzinnych nagrań fajnych wypowiedzi, omijania raf w postaci głupich min,



Data wpisu: 17 stycznia, 2012 autor wpisu: Ewa Tomaszewicz | Komentowanie nie jest możliwe
fot. Grzegorz Banaszak
Trudno jest podsumowywać imprezę, które się współorganizowało, ale zaryzykuję. Udało się. Na sobotnim beneficie na rzecz akcji „Miłość nie wyklucza” i rocznicy naszego ślubu w jednym dopisali goście i gościnie (przez klub, w sumie niewielki, przewinęło się około 170 osób), artyści i artystki. Nie dotarł wprawdzie, pokonany przez przeziębienie, mój ukochany bard Martin



Data wpisu: 12 grudnia, 2011 autor wpisu: Ewa Tomaszewicz | Komentowanie nie jest możliwe
Rok i dwa dni temu najdłuższy dzień w naszym życiu powoli dobiegał końca. W oparach zmęczenia snułyśmy się po imprezie weselnej w Nowym Jorku, ambitnie planując mały wypad na miasto, gdy w końcu pozwolą nam pobyć trochę tylko ze sobą i „po cywilnemu”. Skończyło się na szumnych deklaracjach – gdy tylko dotarłyśmy do hotelu, niemal natychmiast poszłyśmy spać.
Rok, dwa dni i kilkanaście godzin temu



Data wpisu: 8 grudnia, 2011 autor wpisu: Ewa Tomaszewicz | Komentowanie nie jest możliwe
Zdarzyło się wam kiedyś przegapić własne urodziny? Nam się to właśnie udało. Trzy dni temu, 9 sierpnia, nasz blog skończył dwa lata. Mimo spóźnienia tradycji musi się stać zadość i zamiast zarezerwowanego na zwykłe dni mędrkowania będą fakty i liczby.
Po pierwsze – ci i te, bez których to, co robimy, nie miałoby sensu, czyli wy, nasi czytelnicy i nasze czytelniczki. Jest was więcej niż w



Data wpisu: 12 sierpnia, 2011 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe
Dawno, dawno temu, czyli jakieś pół roku wstecz, aby móc wstąpić w nierozerwalny związek małżeński na pokładzie samolotu lecącego ze Sztokholmu do Nowego Jorku, musiałyśmy z Ewą (zgodnie z Ustawą z dnia 29 września 1986 r. Prawo o aktach stanu cywilnego, rozdział 8 art. 71) postarać się o dokument stwierdzający, że jesteśmy stanu wolnego. Niestety, kiedy okazało się, że ja się chcę ożenić,



Data wpisu: 5 maja, 2011 autor wpisu: Rude de Wredne | Komentowanie nie jest możliwe
Znamy już wyniki ankiety ewaluacyjnej dotyczącej akcji „Miłość nie wyklucza”, przeprowadzonej wśród osób LGBTQetcetera. O szczegółach ewaluacji pisze Wojtek, w każdym razie ankieta nie była rozprowadzana „oficjalnymi” kanałami akcji, respondenci nie wiedzieli też, kto ją przygotował, a pytania dotyczyły różnych kampanii społecznych – m.in. „Razem bezpieczniej” (KPH) i „Zgłaszam problem” (Lambda



Data wpisu: 30 marca, 2011 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe
Na początku kwietnia ukaże się zbiór wywiadów z magazynu „Replika” pod jakże chwytliwym tytułem „Tęczowa rewolucja”. Notka o książce ukazała się już na większości portali, zaocznie wyrazili co do niej wątpliwości blogerzy – LGBTeka i Abiekt. Rzeczywiście zapowiedź nie brzmi jakoś superszałowo:
„Tęczowa rewolucja” to zbiór wywiadów Mariusza Kurca i Krzysztofa Tomasika z ludźmi, dla których



Data wpisu: 23 marca, 2011 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe
No dobrze. Zazwyczaj nie podobam się sobie na zdjęciach. I, poza relacjami z konkursu SAS i podróży poślubnej, chyba dość rzadko wrzucam tu nasze fotki. Ale tym razem fotografował nas Jacek Poremba, więc… Same i sami widzicie.
Fot. Jacek Poremba, sesja dla „Glamour”
Wywiad, na potrzeby którego Jacek zrobił nam zdjęcia, ukaże najprawdopodobniej w najbliższym numerze „Glamour” (do kupienia w



Data wpisu: 6 marca, 2011 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe
W najnowszej „Polityce” mamy piękną fotkę a’la „Zakochany kundel”, a poza tym trochę się produkujemy na ulubione tematy. Ciekawa jest sama historia wywiadu, bo pani dziennikarka zadzwoniła do nas z propozycją takiej szczerej rozmowy, w której się pozwierzamy, jak to się nam w życiu wiedzie (w domyśle rozmowy o różnych smutnych i trudnych sprawach). Na to my, że wywiad bardzo chętnie, ale jeśli



Data wpisu: 2 lutego, 2011 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe
Nie da się ukryć – to był ciekawy rok. Być może najciekawszy w moim życiu. Odpuszczę sobie wyliczanie, co się działo w poszczególnych miesiącach i skupię się na tym, co było dla mnie najważniejsze.
Najistotniejsze i najsmutniejsze wydarzenie to katastrofa samolotu prezydenckiego. Homicze środowisko najboleśniej odczuło śmierć Izabeli Jarugi-Nowackiej, naszej największej przyjaciółki wśród



Data wpisu: 31 grudnia, 2010 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe
Jako że koniec roku zbliża się nieubłaganie, niektórzy już się wzięli za podsumowywanie roku, a nawet dekady. U mnie też będzie, ale póki co kilka zaległych newsów.
Z ramówki TVP od marca przyszłego roku zniknie „Warto rozmawiać” Jana Pospieszalskiego.Nie powiem, żeby jakoś szczególnie zmartwiła mnie ta wiadomość – ów program niezmiennie podnosił mi ciśnienie w czasach, gdy jeszcze miałam



Data wpisu: 27 grudnia, 2010 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe
Od powrotu do Polski minęły cztery dni. Nadal walczymy z jetlagiem, choć tę noc mogę zaliczyć do udanych, bo udało mi się w końcu przespać kilka godzin. Zaginiona walizka wróciła, jej zawartość na szczęście też. Wczoraj zaliczyłyśmy kolejny występ na żywo w „Między kuchnią a salonem”:
Wyszło chyba nieźle, choć widać po mnie nieprzespaną noc. Wciąż nie mogę się przerzucić na tryb normalnego



Data wpisu: 21 grudnia, 2010 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe
I koniec. Dziś przyleciałyśmy do Warszawy. Nie obyło się bez przygód – jedna walizka jest w Budapeszcie, ale jutro ma do nas wrócić. I zaliczyłyśmy spóźnienie wszech czasów na lot z Nowego Jorku do Kopenhagi – samolot miał wystartować o 17.30, my na pokładzie zjawiłyśmy się o 17.35. A wszystko dzięki temu, że trochę za późno zjawiłyśmy się na Penn Station, skąd odjeżdżają pociągi na lotnisko



Data wpisu: 18 grudnia, 2010 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe
Wczoraj TVN pokazało materiał z naszego ślubu i części podróży poślubnej. W internecie jest już cały film i kilka dodatków – wszystkie do obejrzenia tu.
A przedwczoraj wróciłyśmy do Nowego Jorku. Jedno z ostatnich zdjęć zrobionych w West Hollywood wygląda tak:
Nie da się ukryć – szkoda nam było zostawiać za sobą słońce, ale z drugiej strony, mimo tych wszystkich luksusów, które miałyśmy w LA,



Data wpisu: 14 grudnia, 2010 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe
Zacznę od zdjęcia, które zrobiłam jakieś pięć minut temu z okna naszego hotelu:
Różnica czasu jest trochę wykańczająca, ale przynajmniej bezboleśnie można się załapać na wschód słońca.
I mała retrospekcja – na You Tube pojawił się film ze śpiewającą załogą Airbusa, o której ciut więcej pisałam tu. Jako że był to jeden z najbardziej wzruszających momentów ceremonii, nie mogę go nie pokazać.
A



Data wpisu: 11 grudnia, 2010 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe
Do niedzieli 12 grudnia zostajemy w West Hollywood. Przyleciałyśmy wczoraj. Mieszkańcy twierdzą, że to najbardziej różowe ze wszystkich miast na świecie. Obywatele San Francisco pewnie mają na ten temat inne zdanie, ale jedno jest pewne – to właśnie West Hollywood jako pierwsze miasto w Stanach umożliwiło w 1985 roku rejestrację związków osób tej samej płci. Tak że możliwość zawarcia związku



Data wpisu: 10 grudnia, 2010 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe
Od wylotu z Polski minęło pięć dni, od ślubu trzy. Przez ten czas wydarzyło się tak wiele, że nie potrafię tego teraz ogarnąć. Tak że dziś to, co ogarniam, a uzupełnienia historii pewnie wkrótce.
4 grudnia
Na Okęciu nie było wielkiego pożegnania, ale pojawiło się przedstawicielstwo z akcji „Miłość nie wyklucza” w osobach Uschi, Magdy i Abiekta oraz Joey i Graża. Zostałyśmy obfotografowane,



Data wpisu: 9 grudnia, 2010 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe
Nie powiem, żebym się do końca komfortowo czuła w sytuacji, w której „cała Polska” ogląda nasze ślubne kreacje, no ale jak się powiedziało a, to trzeba powiedzieć b. Dziś wybrałyśmy się z Michałem Starostem i Ewą Godun (wspaniała osoba i genialna projektantka) do „Między kuchnią a salonem”. Efekt można zobaczyć tu:
Na wypadek, gdyby ktoś lub ktosia się zastanawiała, co mamy na sobie,



Data wpisu: 2 grudnia, 2010 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe
Zostały cztery dni do wylotu. Przydałoby się kilka dni wolnego przed wyjazdem, aby się do niego solidnie przygotować, ale cóż, nie mamy tego komfortu, więc jest, jak jest. Wyśpimy się w Stanach (prawdopodobnie)! Co wieczór przymiarki u Michała. W dzień praca i załatwianie przeróżnych drobiazgów, bez których wyjazd może i by się udał, ale tak czy siak wydają się niezbędne. Jak walizki, płaszcze,



Data wpisu: 1 grudnia, 2010 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe