Kilka dni temu w końcu dotarła do mnie nowa „Replika”. Na ten numer czekałam naprawdę z ogromną niecierpliwością, a wszystko za sprawą pana z okładki – działacza trójmiejskiej KPH, a zarazem sołtysa liczącego sobie zaledwie 1600 mieszkańców Leśniewa (tak na marginesie, to podoba mi się zwrot „Repliki” ku okładkom nie z gwiazdami – choć ta z Dancewicz była naprawdę zjawiskowa – a ze zwykłymi



Data wpisu: 31 lipca, 2011 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe
Nie da się ukryć – to był ciekawy rok. Być może najciekawszy w moim życiu. Odpuszczę sobie wyliczanie, co się działo w poszczególnych miesiącach i skupię się na tym, co było dla mnie najważniejsze.
Najistotniejsze i najsmutniejsze wydarzenie to katastrofa samolotu prezydenckiego. Homicze środowisko najboleśniej odczuło śmierć Izabeli Jarugi-Nowackiej, naszej największej przyjaciółki wśród



Data wpisu: 31 grudnia, 2010 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe
Dyskusja wizerunkowa na KK zakończona („cieszyłam” się z niej tu). Syta trollica poszła spać, pozostałe dyskutantki jakoś się tam porozumiały. Najgorsze w tego typu „debatach” jest to, że zanim wszystkie zainteresowane dojdą do tego, o co właściwie im chodzi, większości odechciewa się rozmawiać. Czyli stereotypy i autohomofobia to jedno, a nieumiejętność uważnego czytania i dobierania argumentów



Data wpisu: 22 sierpnia, 2010 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe
Jedną z rzeczy, które lubię w Jeanette Winterson (zastanawiam się, czy jest w niej coś, czego nie lubię), jest to, że przynajmniej raz na dwa lata wydaje kolejną książkę. Zasada ta została złamana jedynie w dwóch przypadkach – między „Wolność na jedną noc” i „The King of Capri” (dla dzieci) oraz „Kamiennymi Bogami” i ostatnią jej książką „The Battle of the Sun” (tym razem dla młodzieży) minęły aż



Data wpisu: 3 sierpnia, 2010 autor wpisu: Ewa | Komentowanie nie jest możliwe